Wyrokiem z 22 października 2020 r., uznającym niekonstytucyjność przesłanki eugenicznej dopuszczalności aborcji, Trybunał nie tylko rozwinął swoje stanowisko z 1997 r., ale również oparł je o obecnie obowiązujące przepisy konstytucyjne, które wprost stanowią o poszanowaniu ludzkiej godności oraz konieczności zagwarantowania każdemu prawnej ochrony życia. Jest to logiczne następstwo przeszło dwudziestoletniego orzecznictwa trybunalskiego. Jak wywodził w ustnych motywach rozstrzygnięcia sędzia Piskorski, dla rozpatrzenia sprawy aborcji eugenicznej należało wpierw ustalić status prawny dziecka poczętego. Tu bez żadnych wątpliwości trzeba przyjąć, że dziecko poczęte jest człowiekiem, bytem wyposażonym w niepowtarzalny ludzki genotyp. Z tego faktu wywieść można, że przysługuje mu ludzka godność, będąca źródłem praw i wolności. Jest to stwierdzenie fundamentalne, ponieważ stanowi przyznanie, że dziecko poczęte jest podmiotem prawa. Stąd też przysługuje mu prawo do zagwarantowania ochrony życia, określone w art. 38 Konstytucji RP. Ostatnią kwestią, którą w tej sytuacji należało zbadać, była dopuszczalność ograniczenia tego prawa. Nie ma ono bowiem charakteru absolutnego. W tym celu Trybunał musiał zweryfikować, czy ograniczenie gwarancji ochrony życia dziecka niepełnosprawnego lub śmiertelnie chorego jest konstytucyjnie dopuszczalne. Badanie to wiąże się z koniecznością zważenia dwu dóbr – tego, które jest poświęcane i tego, które ma zostać uratowane.

W tym względzie Trybunał doszedł do wniosku, że nie istnieje dobro, które w wypadku tej konkretnej przesłanki uzasadniałoby poświęcenie życia dziecka poczętego. Wynika to z faktu, że przepis dopuszczający aborcję eugeniczną nie dotyczy zagrożenia życia i zdrowia matki dziecka. Kwestia ta jest uregulowana przez przepis, który w ogóle nie był przedmiotem rozpoznania w toczącej się przed Trybunałem sprawie. Jak podkreślił sędzia Piskorski, również względy eugeniczne (dbałość o przekazywany kod genetyczny) oraz dyskomfort spowodowany chorobą lub upośledzeniem dziecka nie mogą przesądzić o dopuszczalności pozbawienia go życia.

Jednocześnie Trybunał zobowiązał prawodawcę do wprowadzenia rozwiązań ustawowych, które miałyby charakter osłonowy i stanowiły wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci chore i niepełnosprawne. Trybunał wskazał, że ustawodawca nie może przenosić ciężaru związanego z wychowaniem dziecka ciężko i nieodwracalnie upośledzonego albo nieuleczalnie chorego jedynie na matkę, ponieważ w głównej mierze to na władzy publicznej oraz na całym społeczeństwie, ciąży obowiązek dbania o osoby znajdujące się w najtrudniejszych sytuacjach.

 

Mec. Bartosz Zalewski, ekspert Centrum Analiz Legislacyjnych Instytutu Ordo Iuris

© Konfederacja Kobiet
biuro@konfederacjakobiet.pl