Piszemy do polskich kurii diecezjalnych – przywróćmy spotkania świąteczne

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,

Najprzewielebniejszy Księże Biskupie,

pragniemy zainteresować Waszą Ekscelencję tematem kampanii zapoczątkowanej przez naszą fundację i liczymy na wsparcie tego projektu przez Księdza Biskupa w swojej diecezji.

Nieprzypadkowo wybrałyśmy czas Adwentu na rozpoczęcie kolejnej odsłony naszej akcji „Stop wigiliom pracowniczym, przywróćmy spotkania świąteczne”.

Gdy piszemy te słowa, w większości polskich domów rozpoczęła się już przedświąteczna gonitwa napędzana od Wszystkich Świętych przez galerie handlowe i hipermarkety. Co gorsza jednak –  ruszył już także coroczny grudniowy maraton spotkań udających wigilie we wszelkich możliwych gremiach. „Wigilia” w szkole, „wigilia” w przedszkolu, „wigilia” w korporacji, „wigilia” w klubie z tańcami w pracy, „wigilia” w świetlicy osiedlowej, „wigilia” w stowarzyszeniu, „wigilia” w klubie seniora, „wigilia” w harcówce, a nawet „wigilia” w grupie modlitewnej czy na plebanii.

Wszystkie te imitacje wigilii trzeba przygotować, zaplanować, opłacić, w końcu wygospodarować na nie czas, którego tak brakuje przed świętami… Efekt jest taki, że gdy nadchodzi prawdziwa Wigilia, okazuje się, że na duchowe i rodzinne święta nierzadko brakuje sił, nie cieszą tradycyjne potrawy wigilijne, które je się od tygodni, a ozdoby świąteczne zdążyły się opatrzeć.

Przede wszystkim jednak nikt nie ma czasu na przeżywanie Adwentu i kultywowanie adwentowych tradycji. Pragniemy zwrócić uwagę  Waszej Ekscelencji na fakt, że nadmierne, nastawione konsumpcyjnie przygotowania do świąt oraz obchodzenie ich z wyprzedzeniem przez liczne wigilie de facto wyeliminowały z naszego życia ten święty czas. Prawie nie znamy zwyczajów tego okresu liturgicznego. Niemal zupełnie zapomniane pozostają pieśni adwentowe. Nie mamy czasu na wspólne wykonywanie ozdób choinkowych. Brakuje nam chęci na poranne roraty. A nade wszystko brakuje ciszy i pokuty. Ciszy oczekiwania i refleksji.

Ponadto jesteśmy przekonane, że ta nowa, de facto świecka tradycja, jest zwyczajnie niepotrzebna. Skupia jak w soczewce wszystkie przywary współczesności, na czele z pomieszaniem sfery rodzinnej z życiem zawodowym czy pomieszaniem czasu świątecznego z okresem postnym.

Co gorsza, atrapy wigilii wyrugowały nie tylko Adwent, ale i to, co w polskiej tradycji było żywe i bardzo doceniane: spotkania świąteczne!

Dziś mało kto spotyka się po świętach, by pośpiewać kolędy, spokojnie porozmawiać w olśniewającym blasku kolorowych ozdób choinkowych, przy ciepłej herbacie i ozdobionych dziecięcymi rączkami pierniczkach. Zamiast tego 27 grudnia altany śmietnikowe zamieniają się w cmentarzyska choinek, a zmęczeni i sfrustrowani sąsiedzi witają się słowami: „Święta, święta i po świętach”.

Nie chcemy zgodzić się na to, by tak łatwo zabierano nam Adwent i prawdziwe święta. I dlatego od dwóch lat namawiamy Polaków, by zamiast przygotowywać pseudowigilie przygotowywali do świąt swoje domy, rodziny i dusze. A potem, by… świętowali. Od 25 grudnia aż 2 lutego, czyli do Matki Boskiej Gromnicznej!

Pragniemy poprosić Waszą Ekscelencję o rozpowszechnianie informacji o naszej akcji. W ramach kampanii przygotowałyśmy dwa rodzaje materiałów, dostępnych do bezpłatnego pobrania na naszej stronie.

Po pierwsze, gotowe są specjalne ulotki z infografikami zachęcającymi współpracowników do poparcia akcji „Stop wigiliom pracowniczym” w miejscu pracy. Stanowią one rodzaj odezwy do wspólnego zaproponowania szefowi zastąpienia wigilii prawdziwym spotkaniem świątecznym.

Wymieniłyśmy w nich powody uruchomienia akcji.

Oto one:

Dlaczego „nie” dla wigilii w pracy?

– powoduje niewłaściwe pomieszanie czasu świątecznego z okresem postnym,

– zabiera wiele czasu i energii, których bardzo brakuje przed świętami,

– symulując wigilię i stwarzając sztuczną przestrzeń do spotkania w gronie zawodowym, odziera święta z ich wyjątkowego, świątecznego charakteru,

– prowadzi do nadmiernego przenikania sfery rodzinnej i zawodowej, nierzadko kosztem tej pierwszej,

– poprzez wyprzedzanie faktów niszczy specyfikę przeżywania Adwentu,

– wyklucza osoby przeżywające Adwent, które w czasie pokutnym nie chodzą na spotkania w klubach,

– ruguje spotkania świąteczne.

Dlaczego „tak” dla spotkań świątecznych?

– nie udają czegoś, czym nie są,

– pozwalają na kultywowanie tradycji wspólnego świętowania i kolędowania,

– nie tworzą sztucznych okazji do spotkania,

– są zgodne z rytmem wyznaczanym przez okres liturgiczny,

– nie powodują napięć rodzinnych,

– sprzyjają integracji w pracy, gdyż pracownicy po świętach są bardziej wypoczęci i nie śpieszą się tak bardzo,

– nie obciążają psychicznie i czasowo w napiętym przedświątecznym czasie,

– pozwalają na właściwe przeżywanie Adwentu,

– odbywają się w karnawale, a więc okresie przeznaczonym do hucznych imprez, radosnych spotkań,

– nie zabierają czasu przed prawdziwymi świętami.

Gotowe do wydrukowania ulotki, których celem będzie zapoznanie kolegów z pracy z tą ideą ideą można pobrać na naszej stronie.

Udostępniamy również wzór listu do pracodawcy z wyrażoną w nim prośbą o zastąpienie imitacji wigilii spotkaniem świątecznym wraz z uzasadnieniem tego apelu.

Chętni mogą pobrać dokument tekstowy z pismem do pracodawcy lub lidera, dostosować go do swoich realiów pracowniczych, a także ewentualnie zebrać podpisy od kolegów z pracy popierających pomysł. Nasza akcja koncentruje się na spotkaniach opłatkowych organizowanych w miejscu pracy, ale dotyczy wszelkich innych imitacji wigilii.

To ważne, by wspólnie przekonać Polaków, że nie muszą się godzić na tę wycieńczającą presję dyktowaną przez ulotki reklamowe hipermarketów, które powoli zajmują miejsce roku liturgicznego. Że można żyć wolniej, spokojniej, rozsądniej. Że trzeba oprzeć się światu, by do Wigilii, tej prawdziwej, 24 grudnia, nie zasiadać zmęczeni, przeciążeni poprzednimi „wigiliami”, przy choince, która zdążyła się już opatrzeć, przejedzeni pierogami, barszczami, makowcami zjadanymi już dwa dni wcześniej w restauracji czy w sali konferencyjnej w naszej firmie, kółku sportowym czy nawet na plebanii. Że nie trzeba wszystkiego wyprzedzać, a dzięki temu cieszyć się naprawdę tą najważniejszą radością – płynącą z betlejemskiego żłóbka!

Pragniemy z całego serca zachęcić Waszą Ekscelencję do włączenia się w akcję mającą na celu ochronę Adwentu i przywrócenie spotkań świątecznych. Niech Wigilia będzie… 24 grudnia!

Jako świeckie katoliczki, żony i matki, zarządzające apartyjną i apolityczną fundacją działającą na rzecz promocji macierzyństwa i właściwie rozumianych praw kobiet (m.in. prawa do docenienia pracy na rzecz rodziny kosztem czasowej lub stałej rezygnacji z pracy zawodowej) wyrażamy gotowość do wspólnej walki z Księdzem Biskupem o ten naturalny, wspaniały, wielowiekowy rytm, o wyjątkowość świąt, o ich rodzinny wymiar, o ich wielki, ponadczasowy sens.

Z Panem Bogiem!

Zarząd Fundacji Konfederacja Kobiet RP