| Szanowna Pani,
nie ukrywam, że zatytułowałam swój noworoczny list do Pani z lekkim przymrużeniem oka. Zanim jednak przejdę do opowiedzenia Pani, która z naszych akcji tak bardzo zdenerwowała redaktorów „Gazety Wyborczej”, że pisały o niej najpopularniejsze serwisy prasowe, pozwolę sobie na dwa słowa ważnego podsumowania.
Bo właśnie ten moment – już za progiem nowego roku, gdy kalendarze kuszą czystymi stronami czekającymi na zapełnienie ciekawymi i ważnymi zadaniami, to najlepszy czas na spojrzenie w tył i wyciągnięcie wniosków.
A te są dwojakie. Cieszy mnie liczba inicjatyw, które mimo różnych trudów, udało nam się podjąć. Jako fundacja, która nie dostaje żadnych grantów ani wsparcia zewnętrznego i której działalność całkowicie zależna jest od hojności takich osób jak Pani, zrobiłyśmy naprawdę wiele. Dziękuję wszystkim osobom, dzięki którym było to możliwe.
Jednak gdy patrzę na konto fundacji, ogarnia mnie niepokój co do przyszłego funkcjonowania naszej organizacji… Musiałyśmy zrezygnować już w tym roku z wielu ciekawych projektów, gdyż były one zbyt kosztowne na nasze możliwości. Obawiam się, że jeśli tak dalej pójdzie, zwyczajnie nie będzie nas po prostu stać na to, by dalej działać. Dlatego bardzo Panią proszę o rozważenie zwiększenia zaangażowania. Najlepiej służy nam stabilne, comiesięczne wsparcie. Tylko ono pozwala planować projekty z wyprzedzeniem.
Zachęcam Panią serdecznie do zapoznania się z poniższym zestawieniem. Myślę, że najdobitniej pokazuje ono, dlaczego warto nas wspierać. Wśród zrealizowanych projektów opisałyśmy też ten, który oburzył „Gazetę Wyborczą”.
Wydałyśmy poradnik na drugą połowę życia
„Mało kto umie być stary. Poradnik na drugą połowę życia” to tytuł naszej kolejnej książki wydanej we współpracy z cenioną psycholog Anną Marią Masłowską, będącego swoistą odtrutką wobec nachalnie wtłaczanej nam idei atomizacji rodziny, zgodnie z którą życie seniorów powinno skupiać się na ich „samorealizacji”, „komforcie”, „odmładzaniu” i „wygodzie”, a następnie w domu „spokojnej” starości, gdzie siedząc całe dnie w „piżamkach” mogą rysować pszczółki i kwiatki…
Poradnik można pobrać z naszej strony:
https://konfederacjakobiet.pl/poradnik-malo-kto-umie-byc-stary/
lub zamówić pięknie wydaną papierową wersję:
https://konfederacjakobiet.pl/poradnik-dla-seniorow-wersja-drukowana/
Więcej o poradniku można przeczytać tutaj:
https://konfederacjakobiet.pl/2024/10/wkrotce-nowy-poradnik-bedzie-zaskakujacy/
Rozpoczęłyśmy akcję „Masz prawo do szczęścia? A ono nie?”
Wystartowałyśmy z kampanią antyrozwodową. W jej pierwszym etapie opracowałyśmy grafiki wypowiadające wojnę niezwykle rozpowszechnionemu, wyświechtanemu wręcz frazesowi, którym posługują się małżonkowie, by usprawiedliwić rozwód: „Mam przecież prawo do szczęścia”.
Więcej o akcji:
https://konfederacjakobiet.pl/2025/03/masz-prawo-do-szczescia-a-ono-nie/
Napisałyśmy do episkopatu
W związku z dramatyczną sytuacją w kraju związaną z kryzysem dzietności wystosowałyśmy list do przedstawicieli Konferencji Episkopatu Polski, w którym zwróciłyśmy uwagę polskich hierarchów na program nauk przedmałżeńskich. W liście do księży biskupów wykazałyśmy, że nauki przedślubne nadmiernie skupiają się na przedstawieniu technik unikania potomstwa, zamiast uczyć przyszłych małżonków otwarcia się na dzieci!
W listach od Państwa otrzymałyśmy wiele wyrazów poparcia dla tej inicjatywy i bardzo wiele potwierdzeń, że rzeczywiście kursy przedmałżeńskie uczą nie tego, co powinny…
Otrzymałyśmy obszerną odpowiedź z KEP z zapewnieniem, że nasz głos zostanie wzięty pod uwagę.
Więcej o akcji można przeczytać tutaj:
https://konfederacjakobiet.pl/2025/03/dramatyczna-sytuacja-w-kraju-piszemy-do-episkopatu/
Ważna petycja do premiera Donalda Tuska
Uruchomiłyśmy petycję do premiera Polski, w której powołując się na oficjalne dane państw Zachodu dotyczące przestępczości (w tym tej najpoważniejszej – przeciwko życiu), wykazałyśmy, że to właśnie polskie kobiety najbardziej ucierpią na nieodpowiedzialnej polityce migracyjnej. Zaapelowałyśmy do premiera RP, by ucząc się na błędach europejskich sąsiadów ratował Polki i nie sprowadzał na nie nieszczęść, które stały się udziałem tysięcy kobiet w innych państwach UE. Tej sprawie poświęciłyśmy wiele sił, wysiłków, finansów i trudu. O wparcie poprosiłyśmy też wszystkie kobiety zasiadające w polskim parlamencie. Petycję podpisało ponad 10 tysięcy osób.
Więcej o petycji czytaj na stronie https://ratujmypolki.pl/
Akcja, która oburzyła „Wyborczą”
Dochodzę do akcji, na którą uwzięła się „Gazeta Wyborcza”. Mowa o projekcie „Stop gołym brzuchom. Szkoła to nie plaża”, w ramach której do ponad 20 tysięcy polskich szkół (ok. 14 tys. podstawówek i 7 tys. szkół średnich) trafił nasz plakat promujący stosowny ubiór do szkoły. Na plakacie z naszym logo umieściłyśmy te rodzaje stroju, które nadają się na plażę i nie przystoją uczniom i uczennicom: gołe brzuchy, drapieżne szpony, dresy…
Z radością odnotowałyśmy, że część szkół, w tym Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 9 w Szczecinie, skorzystała z naszych materiałów i wywiesiła w gablotach szkolnych nasze plakaty.
Proszę sobie wyobrazić, że właśnie te materiały – zdawałoby się – zawierające same oczywistości, wywołały medialną burzę za sprawą artykułu szczecińskiej „Wyborczej”, która opisała naszą akcję, określając sam plakat jako „kontrowersyjny”. W ślad za Michnikową gazetą poszły inne portale, m.in. Fakt.
Z medialnych informacji dowiedziałyśmy się m.in., że uczniów wracających do szkoły po wakacjach czekał… „koszmar”. Czyli najwyraźniej nasz przerażający plakat.
Z niemałym rozbawieniem czytałyśmy np.,:
Gdy uczniowie jednej ze szczecińskich szkół wrócili na korytarze, czekała na nich niemiła niespodzianka. Plakat rodem ze średniowiecza, przygotowany przez radykalną organizację, miał nauczyć ich “kultury i szacunku”. Zamiast tego rozpętał burzę, która pokazuje, jak bardzo polska szkoła potrafi oderwać się od rzeczywistości.
Scena jak z koszmaru o powrocie do szkoły. Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 9 w Szczecinie, a na szkolnym korytarzu wita uczniów plakat, który cofa edukację o dobre kilkaset lat.
Przyznam, że wśród internetowych absurdów, ów „koszmar”, jaki miał zafundować biednym uczniom nasz plakat, znajduje się na samym szczycie, zaraz po promowanym przez prof. Magdalenę Środę przyznawaniu statusu uchodźców karaluchom…
Więcej o akcji można przeczytać tutaj:
https://konfederacjakobiet.pl/2025/06/stop-golym-brzuchom-szkola-to-nie-plaza/
Zachęciłyśmy Yes do promocji wielodzietności
Doczekałyśmy się pozytywnego odzewu na nasz list, który w ubiegłym roku skierowałyśmy do firmy Yes po tym, jak ta znana firma jubilerska zaangażowała się w bulwersującą kampanię promującą bezdzietność. W liście przedstawiłyśmy Yes jasny sposób na zadośćuczynienie tej skandalicznej sytuacji, wskazując, że firma powinna teraz promować wielodzietność, zwłaszcza w sytuacji katastrofy demograficznej. Udało się – Yes w ramach swojego podcastu zaprosiło na półtoragodzinny wywiad Agnieszkę Stefaniuk, matkę siedmiorga dzieci, a do kampanii promującej biżuterię – wierne sobie małżeństwo państwa Żebrowskich, rodziców czworga dzieci.
Więcej:
https://konfederacjakobiet.pl/2025/07/niespodziewany-zwrot-jak-on-nas-ucieszyl/
Wysłałyśmy list do obrońców granic
Wstrząśnięte tragedią z Torunia, w którym 19-letni imigrant brutalnie zaatakował 24-letnią Klaudię, wskutek czego młoda kobieta zmarła w szpitalu, zachęcałyśmy do wszystkich akcji przeciwstawiających się paktowi migracyjnemu. Wystosowałyśmy również list do obrońców granic, dziękując za podjęty trud ochrony Polski przed napływem nielegalnych imigrantów i wspierając w znoszeniu rządowej nagonki.
https://konfederacjakobiet.pl/2025/07/1529/
Rozmowa z uczestniczką powstania
Z okazji 81. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego opisałyśmy naszą rozmowę z jedną z ostatnich żyjących uczestniczek stołecznego zrywu w sierpniu 1944 r. panią Katarzyną Rabińską-Nowakowską, pseud. „Kasia”.
Więcej o rozmowie można przeczytać tutaj:
https://konfederacjakobiet.pl/2025/08/rozmawialam-z-uczestniczka-powstania-ale-nie-o-powstaniu/
Napisałyśmy do nowej Pierwszej Damy RP
Wkrótce po zaprzysiężeniu nowego prezydenta Polski Karola Nawrockiego wystosowałyśmy list do jego żony, Marty Nawrockiej, apelując, aby jako gospodyni Pałacu Prezydenckiego dołożyła wszelkich starań, by stał się on centrum walk o rodzinę.
https://konfederacjakobiet.pl/2025/09/piszemy-do-nowej-pierwszej-damy-rp/
Bronimy polskich dzieci
Włączyłyśmy się w walkę z uzależnieniem dzieci od ekranów, wspierając m.in. projekt zakazu używania telefonów w szkole, a także edukując rodziców odnośnie dramatycznych szkód, jakie w mózgach ich dzieci powodują niepozorne smartfony.
https://konfederacjakobiet.pl/2025/09/niszczy-nasze-dzieci-tak-jak-kokaina-prosze-zastopujmy-ten-dramat/
Opracowałyśmy ulotki obnażające prawdę o edukacji zdrowotnej
Zaangażowałyśmy się w walkę przeciwko permisywnej edukacji zdrowotnej, obnażając absurdy ministerialnych planów, zakładających m.in. istnienie w szeregach polskich belfrów omnibusów znających się na tak odległych dziedzinach edukacji zdrowotnej jak wirusy HPV, prawo międzynarodowe w zakresie związków cywilnych i technik uważności… Dzięki zaangażowaniu takich fundacji jak nasza Polacy nie dali się zwieść rządowej propagandzie i minister Barbara Nowacka wraz ze swoim kontrowersyjnym przedmiotem poniosła sromotną porażkę.
https://konfederacjakobiet.pl/2025/10/1565/
Udostępniłyśmy małżeński kontrakt cyfrowy
Rozpoczęłyśmy kampanię „Kochaj w realu. Wyrzuć telefon ze swojego małżeństwa”, w ramach której zachęcamy m.in. do podpisania małżeńskiego kontraktu cyfrowego. Wzór takiej umowy można pobrać z naszej strony. Więcej o akcji można przeczytać na naszej stronie:
https://konfederacjakobiet.pl/2025/10/taki-maly-a-tak-niszczy-malzenstwo-podpisz-kontrakt/
Obnażyłyśmy, jak Onet i inni zohydzają macierzyństwo
Przygotowałyśmy szokujące zestawienie tytułów prasowych wskazujące czarno na białym, jak Onet, Gazeta Wyborcza i inne media ich pokroju obrzydzają Polakom macierzyństwo i rodzicielstwo. Z opinii naszych Sympatyków wiemy, że zebranie wszystkich tych tytułów w jednym miejscu, ukazało skalę antynatalistycznej propagandy.
Więcej można przeczytać tutaj:
https://konfederacjakobiet.pl/2025/11/nienawidze-byc-matka-jak-onet-i-inni-zohydzaja-macierzynstwo/
Zachęciłyśmy twórców występujących na Marszu Niepodległości
Z okazji święta niepodległości przygotowałyśmy zestawienie wskazujące, jaki wpływ miało na demografię odzyskanie wolności i co z ową wolnością robili nasi przodkowie. Zaapelowałyśmy również do twórców uświetniających obchody 11 listopada, by ze sceny pod Stadionem Narodowym popłynął mocny przekaz o powiększaniu polskiego narodu, czyli rodziny rodzin.
https://konfederacjakobiet.pl/2025/11/potega-kolyski-a-u-nas-bieda-z-nedza/
Zaapelowałyśmy do biskupów w sprawie pseudowigilii
W ramach tegorocznej odsłony akcji „Stop wigiliom pracowniczym. Promujmy spotkania świąteczne”, nie tylko ponownie udostępniłyśmy komplet materiałów informacyjnych w tej sprawie do bezpłatnego pobrania, ale również powiadomiłyśmy o niej polskich hierarchów. List zarządu naszej fundacji trafił do ponad 40 polskich księży kardynałów, arcybiskupów i biskupów oraz do Prymasa Polski.
Odpisał nam m.in. sekretarz abpa Wojciecha Polaka. Przyznał, że sam prymas przyjmuje zaproszenia na tego typu spotkania w Adwencie, ale dla pracowników archidiecezji organizuje spotkanie świąteczne w styczniu. Duchowny zaproponował również, by jeśli dla kogoś takie spotkania są zbyt obciążające, ograniczyć ich menu do ciepłej herbaty…
https://konfederacjakobiet.pl/2026/01/piszemy-do-polskich-kurii-diecezjalnych-przywrocmy-spotkania-swiateczne/
P.S. Każde podsumowanie mijającego roku w naszej fundacji napełnia mnie dumą, jak wiele udało się zdziałać mimo różnego rodzaju trudności i niesprzyjających warunków. Było to możliwe tylko dzięki lojalnemu wsparciu takich osób jak Pani, które rozumieją tak jak my, że odpowiedzialności za przyszłość naszych małżeństw, rodzin i całej Ojczyzny nie da się na nikogo zrzucić – że jest ona naszym osobistym i wspólnotowym zadaniem!
|